Konrad. napisał(a):

to nie są fakty, tylko twoja opinia.
|
Wiesz że jesteś jedną z tych osób, która jak pisze to czytam to bardzo uważnie i zazwyczaj się z tym zgadzam, ale myślę że trochę deprecjonujesz tego ,miejmy nadzieje - mistrza.
Różne rzeczy się szybko zmieniają - to samo się tyczy piłki i to że rok temu świętowaliśmy mistrza w zasadzie od zimy, wcale nie oznacza że w tym roku, drużyna troche dała ciała bo musimy czekać na ostatnią kolejke.
Druga sprawa - konkurencja na prawdę nie śpi.Możemy się spierać o detale ale jeśli chodzi tylko o pojedyncze elementy pierwszej jedenastki, to Amica wd mnie miała przewagę.Mają na prawdę nietuzinkowego i zajebiście kreatywnego środkowego pomocnika(u nas z tym krucho) - mają 2 znakomitych jak na naszą ligę napastników(akurat kontuzja jednego z nich w jakimś tam sensie zaważyła na losie całej drużyny).
Mają bardzo solidnych środkowych obrońców i mimo wszystko lepszego bramkarza, gdzie Smuda przedobrzył bo trzeba było stawiać jednak na jednego.
Smuda w ogóle dał dupy = to jest jeden z niewielu trenerów który posiada kompleks Boga.Lech po rundzie jesiennej rozdawał karty na wszystkich frontach.Zniszczył nas na Reymonta, świetnie spisał się w uefie - wykapany mistrz.Do tego miał kasę na transfery.Tyle że zamiast myśleć o dniu 'jutrzejszym' - czyli co będzie jak ktoś nabawi się kontuzji - Smuda myślał już chyba o przyszłym sezonie, będąc pewien że nie ma bata na Lecha, w kwestii mistrzostwa....I się przeliczył.
Ogólnie różnimy się w ocenie tego sezonu bo ja stoje na stanowisku że Skorża i drużyna dokonała rzeczy prawie niemożliwej - patrząc na to jak to się wszystko układało.Ty uważasz że mamy najlepszy skład więc w zasadzie masz pretensje do zespołu/trenera, że tyle nerwów to kosztowało i jeszcze przynajmniej 90 minut, będzie kosztować.
A żeby nie było tylko o naszym podwórku - Lechia powinna się utrzymać i nie piszę tego by podnieść odwiedzających nasze forum Gdańszczan na duchu, tylko dla tego że są ku temu przesłanki.
Piast jest nażarty i tu nie ma 2 zdań - Lechia musi to wygrać.Wygrana to minimum baraże bo chyba nikt nie uwierzy że 'Bóg' Smuda i jego armia zaciężna odpuści sobie mecz zgodowy.Pytanie tylko czy Górnik wygra z Polonią...Jeszcze 2 dni temu stwierdził bym że tak ale patrząc na to jak Polonia potraktowała mecz z Lechem , to oni tanio skóry nie sprzedadzą więc tylko wygrać z Piasetm a sprawy powinny się same dobrze ułożyć - chyba że przebąkiwanie o 'śląskiej spółdzielni', ma sens...