Powiem tak.....widzac i z tego co mi ojciec opowiadal Tarasiewicz to bylo niezle ziółko i w kasze dmuchac sobie nie dal
Ja tam wstrzymuje sie z tymi huralnymi okrzykmai Mistrz ,Mistrz...bo jak kazdy na tym forum,o niczym innym nie marze ,ale bardzo dobrze ze rok 82 jest tu przywolywany.
Sam o takiej sytuacjii nie mialem pojecia,ale NA PEWNO Tarsiewicz jak lubie chłopa,bedzie chcial wziasc rewanz wiec spkojnie musimy do tego meczu podejsc.
Na trybunach oczywisice przyjaz,ale na boisku walka i zaangazoanie,bo zostal jden krok do Mistrza ktory bedzie smakował jak nigdy zatem pilkarze nie zmarnujcie tego!!
Uffff odetchnalem...juz mysalem jak bedzie wygladal mecz bez Sobola,tu wspania wiesc ze paujzuje sie po 8 a nie 7 kartkach
wspaniala nowina
