1q2 napisał(a):

Ciężko obiektywnie stwierdzić kto w tym sezonie miał najmocniejszy skład.Cała runda jesienna sugerowała że zdecydowanie Lech - ale jak widać spuchli w najważniejszym momencie a my się przebudziliśmy o czasie.
Pewne jest to że ten skład nie stawiał nas w roli 100% faworyta a już po rundzie jesiennej to ciężko było racjonalnie uzasadnić twierdzenie że tego mistrza obronimy.
A jednak najpewniej się uda.
Teraz tylko trzeba liczyć że Skorża, Łysy i Cupiał spotkają się przy butelce jakiegoś dobrego alkoholu i ustalą jak to wszystko po sezonie będzie wyglądało
|
i tu kłania się teoria sportu, a ściślej rzecz biorąc treningu: szczyt formy zawsze przygotowuje się na mecze z największymi rywalami. Czyli Skorża trafił, Smuda może też, tyle że on przygotowywał szczyt formy na sam początek ligi (Udine), musieli spuchnąć, chociaż to głownie przez nieskuteczność i remisy. Ale co tam - nasz treneiro dobrze przygotował drużynę, co widać po paru ostatnich kolejkach, i tylko to się liczy
