|
dzisiaj przedwczesny finał rozgrywek ligi rumuńskiej: prowadzona przez Dana Petrescu Unirea Urziceni (2 miejsce w tabeli 63 punkty) podejmuje lidera Dinamo Bukareszt (65 pkt). W rundzie jesiennej w Bukareszcie ta prawie najslabsza finansowo drużyna ligi (chłopcy Dana wraz z nim wyznający filozofię hard work) pokonała Dinamo na wyjeździe.
Teraz Unirea stoi przed niepowatrzalną szansą: mistrz Rumunii zyskuje 13 mln euro i udzial w LM bez kwalifikacji.
Uklad tabeli jest taki, ze w najgorszym razie zakonczy rozgrywki na 4 miejscu (mogą ja wyprzedzic w przyapdku przegrania trzech ostatnich spotkań - Cluj i Poli Timisoara), alei tak Unirea zagra w Lidze europejskiej.
Dan przejął druzynę beniaminka po odejsciu z Wisly i z konca tabeli w pierwszym sezonie wyprowadził ją do środka tabeli.
W nastepnym roku przyszło 5 miejsce w lidze i ten wynik może być tylko poprawiony.
Dan udowadnia, że jest bardzo dobrym trenerem -z niedrogich piłkarzy (na poziomie zarobkow ŁKS czy Jagiellonii), ale takich, ktorzy odpowiadają mu cechami psychicznymi i predyspozycjami do cięzkiej pracy stworzył drużynę, która jak rowny z równym, a nawet lepiej gra z tuzami rumuńskiej piłki.
W tyle są na razie najbogatsze: Cluj, Timisoara, Steaua, Rapid.
Pamiętam jak po wyrzuceniu Dana z Wisly pojawiły sie głosy, ze to zaden trener i dopiero praca ze średnią drużyną bez gwiazd pokaze co potrafi tak naprawdę.
I pokazuje.
Jak dla mnie, niezależnie od ostatecznego wyniku, postawa drużyny Dana i sukces jego myśli trenerskiej jest dowodem na to, że w Polsce grają lenie, minimaliści i karierowicze, a nasz zarząd wolał pozbyc sie dobrego trenera i zachowac w zamian skóropów goniących za pieniędzmi a nie za pilką
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|