Mnie ciekawi jakim cudem ktos uslyszal to pomimo dopingu. O ile sie nie myle, zeby usluszec to co mowia pilkarze na boisku (nie krzycza, bo takie cos tymbardziej uslyszalby sedzia, a to jest kartka) musi byc praktycznie zupelna cisza.
EDIT: Ogladalem powtorki, Maly przy wolnym caly czas byl w okolicach srodka polowy, wiec gratuluje "Lechiscie" ktory to uslyszal tak zajebistego sluchu
Pozdro dla normalnych przyjaciol a nie internetowych krzykaczy
I smieszy mnie wytykanie ze wiecej dopingu bylo dla Wisly niz Lechii. Ewidentnie ktos nie zna realiow meczow zgodowych, zawsze wiecej dopingu jest dla "gosci". Pewnie raz na rok chodzi na mecze (cos jak nasi "kibice" od derbow czy Legii) i teraz wielkie oburzenie.
Lechia Gdansk !
-------
Mam nadzieje ze ktoras z bramek Łobo zadedykowal forumowym malkontentom oraz pajacom gwizdzacym na meczu