Polonia-Lech. Bramka ze spalonego (wcześniej zanim Stilić dostał piłkę) ale myślę że ręki nie było. W sumie pechowo stracona bramka na 3:2 (w pierwszej chwili myślałem że Turina zapuścił klopsa ale na powtórce już było widać jak się piłka zachowała po odbiciu od tego kartofliska)
Lechia-Wisła. Jakby to co się potoczyło pod nogą Pawełka wpadło do bramki a nie trafiło w słupek.. było by o wiele ciężej o 3pkt.. ale od czego Wisła ma Łobodzińskiego hehehehhehe (biegał jakby nie czuł ciężaru tych powieszonych na sobie psów)
Śląsk-Legia. Jakie szczęście miał bramkarz Śląska w I połowie to szok. Raz nawet fuksem usiadł na piłce po strzale.. Remis sprawiedliwy.
Reasumując:
Gratki z Poznania za obronę MP

Powodzenia w UEFA i nie sprzedawajcie Brożka i zatrzymajcie Boguskiego... i wyślijcie w cholerę Pawełka
