Zarówno 90minut, jak też strona Berta Kassiesa przy rozstawieniu polskiej drużyny do CL podają współczynnik
3,583+ Taką punktację posiada np. Legia - kandydat (do dzisiaj) do udziału w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Stąd może zdziwienie niektórych z naszych kibiców.
Ponieważ po dzisiejszej kolejce Legia pożegnała się z szansą na MP, należałoby uaktualnić współczynnik na
12,583 / 9,583. Ten drugi współczynnik jest nasz, a pierwszy, wyższy - to skumulowany dorobek Lecha i Amiki, dlatego nie dziwmy się, że część kibiców wciąż o naszym poznańskim rywalu pisze Amica Poznań.
Mistrz Polski będzie na pewno rozstawiony w 3. rundzie, "spychając" austriacki Salzburg. Jesteśmy jednak "na styk" (przedostatnia drużyna rozstawiona), dlatego też każdy zdobyty przez Wisełkę punkt jest/ będzie na wagę złota. Pamiętajmy, że "przejście" 3. rundy daje minimum fazę grupową LE, co przekłada się na: 6 meczów (jak w CL), premię startową (mniejszą niż w CL, ale zawsze; w FG PUEFA też była - ok. 200 tys. euro), okazję do promocji i zarobku za bilety.
Schody zaczynają się w decydującej fazie, o ile oczywiście polska drużyna tam dotrze. Przy naszym szczęściu do losowania najsilniejszych i najbogatszych rywali (Real, Barca, Tottenham) - możemy trafić na Olimpiakos, ewentualnie innych uczestników CL (Slavia, Partizan). Tak czy inaczej, bić się trzeba, bo jest o co.
W moim odczuciu Wisła powinna poradzić sobie z planem minimum, jakim jest udział w grupie LE. Natomiast by skutecznie zaatakować CL, potrzebowalibyśmy solidnych wzmocnień, gotowego (już) stadionu oraz więcej punktów, które można zdobyć tegoroczną dobrą grą e europucharach. Czego Wisełce serdecznie życzę
