|
emocje siegały zenitu... niemal ze od rozpaczy po wielką euforię... moge przyznac jednak ze ani przez chwilę nie traciłem nadzieji na koncowy sukces .
Nigdy nie zapomne tych emocji,najwazniejszych dwóch bramek w karierze Łobodzinskiego,serca zostawionego przez wszytskich piłkarzy, wygrajmy w ostatnim meczu,postawy kropke nad i i bawmy sie na Krakowksim Rynku do bialego rana jak rok wczesniej !! niech MOC BEDZIE Z WAMI !!!
|