Za takie chwilę dziękuje gościowi, który wymyślił ten sport

Niesamowite emocje.
Z drugiej strony - bardzo przepraszam pana Wojciecha Ł. za niepochlebne opinie wyrażane pod jego adresem zarówno na stadionie przy Reymonta jak i w prywatnych spotkaniach ze znajomymi.
Drużyna pokazała charakter. Może było nerwowo, chaotycznie, ale była walka do końco. Dzięki, panowie.