W faktach przed chwilą był jakiś materiał o paleniu na plaży... a w tle 'Gdzie twoje berło...'
Już troszkę bardziej na spokojnie...
Przegrywać w 1 minucie 1-0, później 2-1 po karnym z kapelusza i wygrać [de facto po bramkach zawodników, którzy grali przez cały sezon słabo]... wydaje się nie możliwe.
Uwierzylibyście komuś przed meczem, że będą aż TAKIE emocje!?