Ja strasznie spiety na ustnym polskim byłem. Jak wszedłem zapytałem grzecznie czy mogę usiąść czy stać wolałem stac, walnałem jakis tekst o krawacie ze poprawie i zaczynam dla rozluznienia atmosfery

Raz zaciąłem sie masakrycznie tzn kilkanascie sekund ale powiedzialem komisji ze sie zagotowalem i przepraszam zaraz zaczne . Minalem ten fragment i dokonczylem juz jakos. Zakonczenie tez zapomnialem to sam wymyslilem

Na pytania odpowiadałem długo, duzo mowiłem z tresci książek chciałem udowodnić że czytałem. 17/20 ale komisja lajtowa i jak przy dwoch pytaniach na 6 mialem problemy to pani naprowadzila
