Więc tak...
Wchodzisz sobie elegancko, egzaminator mówi "dzień dobry" i na tym kończy się język polski, potem wszystko już po angielsku tylko i wyłącznie
1. Losujesz jedną z kopert,
2. Egzaminator otwiera kopertę, zaprasza Cię do ławki.
3. Dostajesz kartkę dla siebie.
4. Dostajesz zawartość koperty (jedna kartka- na jednej stronie obrazek, na drugiej scenki),
5. Masz 5 minut dla siebie. Notujesz sobie na kartce co chcesz, potem możesz z niej korzystać (ale nie czytać, spoglądać),
6. Rozpoczyna się egzamin, 10 minut dla Ciebie sam na sam z komisją. Egzamin rozpoczyna się od pytania od czego chcesz zacząć- czy od obrazka, czy od rozmówek.
Jak długo toczą się rozmówki? Mogą nawet 10 minut

To jest Twój czas, tylko musisz pamiętać o tym żeby się ze wszystkim zmieścić.
Czy się zacinałem? Tak. I powiem trochę w inny sposób. Uczę się angielskiego od 10 lat, swoboda konwersacji nie jest dla mnie żadnym problemem, czy to z obcokrajowcami w rzeczywistości, czy grając podczas meczów (bo jestem graczem)

Ale dzisiaj 2 razy zaciąłem się potwornie

Autentycznie nie wiedziałem co powiedzieć, musiałem obchodzić na około ale udało się co najważniejsze
Po egzaminie jeśli chodzi o mnie to chciałem odstrzelić sobie łeb, miałem wrażenie że ładnie go s.......iłem

Ale się okazało 17/20, banan na twarzy.