Wyświetl pojedynczy post
Mistel
Senior Member
 
 
Od: 04.2009
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#452
Stary 19.05.2009, 17:20
Półtorej miesiąca temu miałem taką sytuację. Idę sobie ulicą, patrzę a dziewczyna zasłabła na środku drogi. Zemdlała. Wbiegłem na jezdnię, wziąłem ją na ręce, przeniosłem na chodnik (potem pani z Plusa wybiegła żeby ją tam zanieść, to jeszcze tam ją dotargałem), udzieliłem jej pomocy.

Nie usłyszałem nawet "dziękuję" a kręgosłup do dziś leczę.


Bóg nas kocha?!?!? To zrób tu człowieku dobry uczynek...
Odpowiedz cytując