I tu jest pies pogrzebany. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że polska drużyna, która przez ten odsiew przejdzie i wejdzie do fazy grupowej LM, w Ekstraklasie nic wielkiego nie ugra. Niestety polscy zawodnicy przed długie lata przyzwyczajani są do obciążeń treningowych pod góra 40 spotkań w sezonie, dodatkowych kilkunastu mogą nie wytrzymać. A jak reagują na cięższe treningi można było zauważyć w czasie, kiedy naszym trenerem był Petrescu. Zwiększenie ociążeń skutkowało słanianiem się na boisku i niemal buntem zawodników przeciwko jego metodom szkoleniowym. Wg. mnie jest to też jeden z najważniejszych powodów tego, że Polacy rzadko bywają gwiazdami zagranicą....
Tymniemniej daj Boże żeby Skroża musiał sobie z tym na jesieni radzić
