|
Wydaje mi się, że nie chodzi tutaj o rozmowę piłkarzy z kibicami na treningu. Chodzi o sposób akceptacji tego faktu przez zarządy klubów. To co zrobili kibice Górnika (koszulki), mogło zostać odebrane przez piłkarzy jak atak na ich osoby, a cała sytuacja mogła zakończyć się zupełnie inaczej. Rozmowa jako taka jest motywują dla piłkarzy, ale już takie "ataki" bardziej deprymują niż motywują. A wszystko to z bananem na twarzy zaakceptował prezes Górnika, jeszcze całą sprawę nagłaśniając pochwalnym oświadczeniem na oficjalnym portalu klubu. Tyle o Górniku. Sytuacja W Wiśle Płock to już dużo większy precedens (uderzenie piłkarza) i tutaj Ożóg zachował się w jedyny możliwy i prawidłowy sposób w jaki zachować się mógł. Potępił takie działania, zerwał kontakty klubu ze stowarzyszeniem, czy sprawa trafiła na policję to nie pamiętam ale wydaje mi się że tak. Takie praktyki powinny być piętnowane. Obym nie dożył takiego incydentu na naszym stadionie.
|