prober napisał(a):

|
Jestem pod wrażeniem gry Małeckiego, to jedna z większych niespodzianek na plus w tym sezonie w Wiśle.
|
Niespodzianka? Jak dla kogo.
Chłopak jest przykładem modelowego rozwoju młodego piłkarza - do pierwszego składu przebił się już za Nawałki, niestety później przyszła kontuzja, co odrobinę przyhamowało karierę Patryka. Mimo tego od dawna w klubie stawiano na niego, podobnie jak kiedyś na Brożków. Szczęście, że Skorża daje szanse młodym, za Kasperczaka jego talent zapewne zostałby roztrwoniony.
Mnie generalnie krytyka Małeckiego najczęściej śmieszy, ponieważ zazwyczaj opiera się na założeniu, że tak młody zawodnik powinien grać równie efektywnie jak starzy ligowi wyjadacze. Na to potrzeba doświadczenia, które on dopiero zdobywa. Fakt, że jedną akcję zrobi świetną, potem ze trzy zepsuje - ale summa summarum przynosi to korzyść drużynie, a nie bez znaczenia jest też to, że chłopak próbuje i przez to się rozwija.
Zresztą, gdyby w tym wieku grał na stabilnym poziomie, to nie byłoby go już u nas, tylko w kadrze któregoś z największych europejskich klubów.