KOMINEK napisał(a):

2: 0 praktycznie ŁKS już nie grał – taka prawda.
Gra niestety słaba i napawa obawą przed spotkaniem z Lechią.
.
|
LKS grał do momentu jak bramke strzelił Mały ....mozna powiedziec ze mecz do tej pory byl wyrównany,co wiecej LKS nawet oddal 2 grozne strzaly.
DO tego momentu bylem strasznie wk***** na naszych kopaczy dlaczego chodzą po boisku.
Potem ten gol,i do przerwy nasze prowadzenie ,w drugije polowce LKS juz sie nie staral,nasz drugi gol i praktycczne nastepne 30 mnut to jak gierka treningowa.
Nawet Lobo mogl 2 gole strzlelic,ba! jak mozna bylo NIE strzelic...
Ciesza punkty.lider ale martwi fakt ze od poczatku meczu do gola Małego nasi chodzili po boisku,i mialem wrazenie ze to LKS-swi bardziej zalezy na wygranej.Czyli brak walki od pierwszej minuty,a tego nie lubie..
Gol Malego odmienił ten mecz
Ale dzis to byl inny mecz...slabo gramy ,malo strzelamy a wygrywamy 4 do jajka,ba! moglo byc zdecydowanie wicej i gdyby Wojtek 320 tys Lobodzinski potrafil z 3 metrow do bramki strzleic to bylo by bardziej okazale.,ale oddaje ze zrobil 2 asysty,wiec ogolnie mecz w jego wykonaniu na plus.
P.S Hajto w Szbkiej Pilce zyczyl Wisle Mistrzostwa
