|
Respekt dla Patryka Małeckiego, dla mnie w dużej mierze to dzięki jego grze wygrywamy ten mecz. To na nim spoczywał ciężar rozgrywania akcji. Zarówno z Legią jak i dziś to on ciągnął ten wózek. Nie potrzebnie tak bardzo się cieszył bo Warszawa lubi wykorzystywać takie sytuacje i za zbyt mocną radość można nie pograć w kilku meczach. Choć przecież on tylko się cieszył także pretekstu nie mają żadnego.
Co do gry wyglądało to kiepsko ale jakie to ma znaczenie ? W Gliwach piłka chodziła jak po sznurku a nic nie wpadało. Dzisiaj jedna wielka kopanina a wpadły 4.
Żałowałem tylko jednego, dlaczego Skorża nie wpuścił młodego Janika ? Co chciał osiągnąć wpuszczając Niedzielana ? Liczy jeszcze na niego czy co ?
|