Następne dwie kolejki pokazują niestety oczywistą, choć niewygodną prawdę.
"Przyjaciele", "zgody" to bardzo fajny wynalazek, póki się z nimi nie gra. A my za tydzień gramy z Lechią o wszystko.
Nasze zwycięstwo daje nam superkomfortową sytuację w ostatniej kolejce, w dodatku można liczyć na potknięcia Amiki z Polonią i Legii ze Śląskiem.
Ale prawda jest taka, że nasze zwycięstwo postawi Lechię w bardzo trudnej sytuacji. Dalej utrzymanie będzie zależało od nich, ale nikomu nie życzę takiego "komfortu". Szczególnie, że czekać ich będzie wyjazd do Gliwic.
Z kolei Cracovię może pogrążyć ich zgoda - Amica, bo przecież trudno oczekiwać by w ostatnim meczu odpuścili im walkę o MP na rzecz utrzymania Pasów.
Liga w tym roku jest tradycyjnie słaba, ale finisz jest pasjonujący. 3 drużyny walczą do końca o MP, 5 o utrzymanie. A mecz Cracovia-Górnik, co by nie wspomnieć o poziomie zapowiada się na hit kolejki
Niektórzy piszą o oszustwach i piłkarskim pokerze. Moim zdaniem obecny scenariusz właśnie dlatego jest pasjonujący, bo gra się w miarę uczciwie. W przeciwnym wypadku bogate Cracovia i Górnik dawno by zapewniły sobie utrzymanie, biedne Jaga i ŁKS ładnie oddawałyby punkty potrzebującym, Piast i Polonia Bytom nie miałyby żadnych szans na pozostanie w elicie.
Oczywiście wszystko jest możliwe, ale szanse kantowania w obecnej sytuacji są bardzo trudne. Natomiast widać, ile znaczy u nas przypadek - fartowne proste kopnięcie łamagi może okazać się nagle decydującym czynnikiem. I tak jest w wielu meczach.