wolfy napisał(a):

|
Ja to widzę w ten sposób - Bóg wiedział, co się wydarzy, ponieważ dla niego to się już wydarzyło. Innymi słowy - będąc poza czasem zna "przyszłość" i "przeszłość".
|
Zupełnie mnie nie obchodzi jak tą sytuację postrzega Bóg. Pytam o sytuację ludzi.
Tak jak ze zbioru liczb rzeczywistych można wybrać inaczej konstruowany podzbiór zawierający liczby naturalne tak ze świata znanego Bogu można wybrać naszą rzeczywistość. W naszej sytuacji część wiedzy o zdarzeniach ostatecznych, o których powiedział nam Bóg jeszcze nie jest faktem.
Pytam, czy jesteśmy w stanie doprowadzić do sytuacji, by przepowiednie się nie wypełniły. Jeśli tak, to Bóg nie jest wszechwiedzący. Jeśli nie, to nie mamy wolnej woli.
Dodatkowo pytam czy jakieś 2000 lat temu ludzkość (znajdująca się w analogicznej sytuacji) była w stanie uratować Jezusa.
wolfy napisał(a):

|
Zawsze możesz powiedzieć - nie Bogu, jak robi to wiele osób. Czy to nie jest wolna wola?
|
Właśnie w tym rzecz, że nie zawsze. Boskie przepowiednie ograniczają nasze możliwe postępowanie. Tak jak ktoś musiał doprowadzić do śmierci Jezusa tak ktoś będzie musiał być "tym złym" gdy przepowiednia apokalipsy zacznie się wypełniać.
wolfy napisał(a):

Hitler był człowiekiem, istotą rozumną podobną do nas. Nie posiadał wiedzy niedostępnej dla nas, jego istota nie była poza naszym pojmowaniem. Nie idziesz moim tokiem rozumowania - próbujesz zrównać Boga z człowiekiem. Oceniasz Boga tak, jak gdyby był jednym z nas, poddanym naszym ograniczeniom, posiadającym nasze słabości, ulegający naszym popędom.
Innymi słowy - dokonujesz antropomorfizacji Boga, tak jak robili to starożytni Grecy.
|
To nie ja tak uważam tylko Kościół Katolicki gdy nazywa zasady moralne uniwersalnymi. Ponieważ Bóg nie stoi ponad moralnością uniwersalne zasady też Go obowiązują.
Interesuje mnie jakie człowiek ma podstawy, by uznać Boga za dobrego. Ja uważam, że jest zły i sądzę, że mam do tego dokładnie takie samo prawo jak Ci, którzy twierdzą, że jest dobry.
wolfy napisał(a):

|
Zauważ, że według chrześcijan to życie nie jest wartością samą w sobie - jest nią tylko, jeśli prowadzi nas ku zbawieniu. Dlatego dla nas cierpienie ma swój sens, jest częścią człowieczeństwa.
|
Mam nadzieję, że nie będziesz miał możliwości wycierpieć wielu nieuzasadnionych, nielogicznych krzywd dążąc do upragnionego zbawienia.
wolfy napisał(a):

|
Ty oczywiście czujesz się władny sądzić Boga - nazwać taką postawę pychą to mało.
|
Chcesz się wymieniać złośliwościami czy argumentami?
wolfy napisał(a):

Czy musi być "ktoś zły"?
Nie.
|
By przepowiednie Apokalipsy się wypełniły?
TAK.