prawnik25 napisał(a):

Wygraliśmy chociaż jedno spotkanie z Lechem w tym sezonie - zespół z Pozniania ma najlepszy bilans w spotkaniach z czołówką my straciliśmy punkty w Gliwicach, Bytomiu z klasowymi przeciwnikami czy tak?
W każdym ze spotkań o których piszesz poza meczem z Ruchem, Lech miał miażdząca przewagę- a co dla mnie istotne i co ma przełożenie na grę w Europie ma kilka rozwiązań ataków, ma styl, operowanie piłką jak na warunki polskie nie sprawia im problemu - my gramy wszystko na Brożka, jesteśmy przewidywalni, gramy brzydko- bez stylu,nieskutecznie i jak mamy konfrontować się z zespołami w Europie - przecież od kliku sezonów jest wciąż tak samo- poza tym nasza liga jest z roku na rok słabsza by nie powiedzieć tragiczna o czym świadczy poziom spotkań w niej rozgrywanych - kazus Wisła-Legia na poziomie trzeciej ligi angielskiej, francuskiej itd... Na Ukrainie, Rumunii tego typu spotkania czołowych zespołów stoją już na wysokim poziomie... W przerwie meczu ostatniego większość menadzerów wyszla ze stadionu bo po prostu nikogo wartego zainteresowania nie zobaczyła- i się temu nie dziwię Roger 6 mln euro, Brożek 3 mln euro chyba w football managerze...
|
O jakim bilansie mówisz ? Tych dwóch remisach z Legią, jednym z nami i pogromie w Krakowie ? Uważasz że takie niuansy mają decydowac o MP ? To po co rozgrywać 30 spotkań w takim razie ? Grajmy 6 i mistrz będzie znany w trzeciej kolejce.
Najpierw twierdzisz, że skoro ktoś ma mieć problemy z drużynami typu ŁKS to nie zasługuje na MP. Gdy pokazuje ci że twoj Lech też ma takie problemy to zaczynasz odwoływać się do stylu. Piłka nożna to nie skoki narciarskie. Zresztą Wisła może i gra brzydko, ale sytuacji bramkowych wypracowywuje sporo, troche szczęscia które sprzyja Lechowi i sprawa mistrzostwa była by rozstrzygnieta.
Zresztą, chvj z tego 'europejskiego stylu' gdybu nie strzał rozpaczy Murawskiego w ostatnie sekundzie meczu z Austrią... To jest własnie ten styl Lecha - fart.