Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30
Stary 17.05.2009, 00:54
Fatalne jest to, że Unia to chory, nienaturalny twór, który zajmuje się normalizacją rozmiaru ogórka i docelowo ma być ucieleśnieniem państwa totalitarnego, w którym państwo kontroluje każdy aspekt życia obywatela. Ruscy pilnują tylko, żeby władza nie wymsknęła im się z rąk, stąd sterowanie mediami, zabójstwa na zlecenie itp. ale oni przynajmniej nie mówią mi jakiej żarówki mam używać. Niestety z Ruskimi nie da się działać na warunkach partnerskich. Co gorsza w UE też nie jesteśmy w stanie pełnić ważnej roli. USA to takie wypośrodkowanie pomiędzy UE i Ruskimi, inwigilują swoich obywateli w bardzo znacznym stopniu, ale z drugiej strony pozwalają im na bardzo wiele. Wolą wiedzieć co kto zrobi niż tego zakazywać. Ale ani to piękne ani nam z USA szczególnie po drodze. Jedyną prawdziwą alternatywą dla Polski jest stworzenie silnego bloku centralnego zrzeszającego takie kraje jak Polska, Węgry, Turcja, Gruzja, Ukraina. Państwa ani rosyjskie, ani azjatyckie, ani europejskie. Sęk w tym, że w tej chwili jesteśmy na to za słabi, nawet z pomocą amerykańców nie bylibyśmy w stanie utrzymać takiego tworu, bo za bardzo uderza on w interesy i ruskich i jewropejczyków. Jedyne co teraz możemy robić to budowac swoją pozycję w UE jako orędownika regionu, ograniczać wpływy pozostałych frakcji w regionie i czekać aż nasza kochana UE wyciągnie kopyta, a wierzcie mi zrobi to całkiem rychło. USA przeżywało w swojej historii niezłe kryzysy, a nie robiło takich cudów na kiju jak UE. Jak UE kopnie w kalendarz to w Europie będą takie cyrki jak w Afryce postkolonialnej, tylko na większą skalę. Po krótce o co chodzi- Europa zachodnia nie produkuje żywności, nie wydobywa surowców naturalnych, a ostatnio zaczęła przenosić przetwórstwo/produkcję na wschód Europy i do Azji- pieniądze w Europie zachodniej są absolutnie wirtualne.

Co do wyborów to powiem wprost- nie idę. Wiem, że to mój obowiązek, co więcej- chciałbym iść na wybory, ale nie mam na kogo głosować. Nie dlatego, że kandydaci nie odzwierciedlają moich oczekiwań, tylko dlatego, że o kandydatach nie mam zielonego pojęcia. Został niespełna miesiąc, a ja nie znam ani jednego nazwiska z list wyborczych, nie mówiąc już o programie danej osoby i to prawdziwym programie, a nie : "1.będzie lepiej, 2.będzie cud, 3.Balcerowicz musi odejść, 4.polityka miłości, 5.zlikwiduję wszystko". Z tego co się orientuję, to polityk powinien szukać mnie- obywatela i tłumaczyć mi dlaczego mam na niego głosować, a nie ja mam szukać polityka.
Odpowiedz cytując