Pablo84 napisał(a):
Organizację EURO 2012 przegraliśmy w 2007 roku.Nie w tej chwili.
Bo jak mi wytłumaczysz to? (...)
|
Na naszą porazkę złożyło się kilka czynników, nie tylko decyzje poprzedniego rządu i nieudolność negocjacyjna obecnego, który wraz z PZPN-em nawet w najmniejszym stopniu nie zdołał wykorzystać kłopotów Ukrainy. Uważam, że jednym z tych czynników była też wielkość stadionu - jak widać, większe obiekty we Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu też dostały tu "zielony" kolor - i to, przejaskrawiając, nie jeszcze mniej zielony, tylko bardziej "zielony" za sprawą większej ilości miejsc.
Pablo84 napisał(a):
|
A Kraków to co? Wielka metropolia, by dla niego stadion prawie 34 tysięczny był mały?
|
Wiele jeszcze mniejszych miast od Krakowa ma jeszcze większe stadiony. Dlatego to żaden argument. Poza tym, kibicami Wisły gotowymi przynajmniej od czasu do czasu przyjeżdżać na mecze są nie tylko mieszkańcy Krakowa.
Pablo84 napisał(a):
|
Kraków buduje stadion dla Wisły, dla cracovi i będzie budował dla Hutnika.Przyszła nasz Arena i tak będzie najtańsza ze wszystkich stadionów dla E2012, powiesz mi skąd miałby Kraków wziąść pieniądze (okolo 750 mln złotych na budowe molocha?
|
A kto kazał Krakowowi budować trzy różne stadiony, zamiast jednego naprawdę porządnego?
Pablo84 napisał(a):
|
Ty ubolewasz, ja się bardzo cieszę, że w Gdańsku i Wrocławiu bedą mieć wspaniałe obiekty.Nie zapominaj, że modernizacja naszego obiektu zaczeła się ok 15 lat temu.
|
Cieszę się, że Wrocław i Gdańsk postarali się o "wspaniałe obiekty", udowadniając, że ich budowa w Polsce jest możliwa i dlatego ubolewam, że Kraków się na to nie zdobył, budując obiekt gorszy wizualnie i pojemnościowo. Mniej wspaniały zdaniem UEFA. Wspaniałość innych obiektów w niczym nie ogranicza możliwości powstanie przynajmniej równie "wspaniałego" stadionu w Krakowie.
Pablo84 napisał(a):
|
To napisz mi, do czego mamy się odnosić.
|
Tak jak wszędzie na świecie - do liczby widzów, którzy mogą go zapełnić w najważniejszych, a nie tylko "zwykłych" meczach. I do tego, że klub się rowzwija, albo nadal ma takie plany, że chce grać z jakimiś sukcesami także w Europie, co będzie skutkowało zwiększaniem, a nie zmniejszaniem ogólnej liczby kibiców.
Żaden klub świata nie ma 100% frekwencji na wszystkich meczach. Żaden nie ma nawet 80-90%. Nawet na Camp Nou zdarzają sie całkiem często spotkania, które wypełniają obiekt tylko częściowo. Podobnie można pisać o boiskach Bayernu, Realu, Liverpoolu Arsenalu, Steauy, Sparty, Rosenborga itd. A mimo nikt nie postujuje ograniczania tam pojemności obiektów do samej ogolnosezonowej średniej. Stadiony mają pomieścić jak największą ilość chętnych osób, a nie tylko ich średnią ilość.
Gdy słyszę argumenty typu: po co nam większy stadion, który prawie w ogóle nie będzie się zapełniał? - zawsze stają mi przed oczyma słowa B.Basałaja przed meczami z Lazio : "A po co Wiśle i polskim klubom podgrzewana murawa?" Po co budować coś, co znajdzie zastosowanie tylko parę razy do roku, zwłaszcza, że w Polsce zimą się nie gra?
To jest ten sam zły typ myślenia.