Lechia dobrze dziś gra. Umiejętności są po stronie Lecha, ale zaangażowanie i wola walki zdecydowanie po stronie Lechii. Coś dziś gdańszczanie nie mogą sobie w piłkę trafić. Szkoda mogło byś spokojnie 2:0. Lech gra piach totalny. 2 celne strzały w tym pierwszy w 40 minucie to porażka. Najlepszy był okres gry od 30 do 35 minuty, kiedy to Lech został zamknięty we własnej szesnastce. Tacy zawodnicy jak Turina, Tanavski, Kikut, Regnifo nie mieliby miejsca w składzie Wisły. Jest jeszcze 45 min, mam nadzieje, że Lech już wyczerpał limit szczęścia w tym sezonie.
EDIT: To Wilk grał w pierwszej połowie? Niesamowite
