Wyświetl pojedynczy post
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#553
Stary 15.05.2009, 15:49
Nie ma co już płakać nad rozlanym mlekiem. Eura 2012 w Krakowie nie bedzie. Czas wyciągnąć wnioski na przyszłość po tym kopniaku w twarz, jaki dostał Kraków i my jego mieszkańcy.
Skoro chcemy, zeby traktowano nas poważnie to musimy być mocni siłą dobrego zorganizowania, potencjalnego elektoratu. A tylko takiej grupy boją sie politycy, a nie bezwładnej masy, gdzie każdy ciągnie w inną stronę i głosuje na tego kogo oni nam podadzą.
Myslę, żeby w przyszłości móc załatwić cokolwiek, a teraz podziękowac politykom za Euro w Krakowie trzeba sie po prostu zorganizować. Zadecydować np. czy olać najbliższe wybory 7 czerwca tak żeby dla liczących na nasze głosy darmozjadów dotarło, ze mamy ich w d.... A słupki sondaży zawaliłyby im się na głowę.
W przyszłości przy pomocy np. SKWK w wyborach komunalnych do Rady Miasta wystawić we wszystkich dzielnicach kandydatów na radnego, którzy mieliby naszą akceptację i mieliby Wisłę i Kraków w sercu. Chyba nie byłoby problemu z wielotysięczngo tłumu na R22 wyselekcjonować ze 20 wykształconych młodych lub w średnim wieku ludzi. Zdaża się , że radnym zostaje kandydat, który zbierze kilkaset głosów. Znam przypadek, że miał 300 (!!!). I wtedy nam pozostałoby tylko głosować i namawiać innych. To byłby pierwszy etap. Własna reprezentacja w Radzie Miasta.
Innej drogi nie ma, bo ta nauczka, którą właśnie dostaliśmy powinna czymś zaowocować. Jesli nie, to czekają nas kolejne powtórki i wysłuchiwanie bajek politycznych memłonów.
Odpowiedz cytując