nesta napisał(a):

"Więcej odważył się powiedzieć inny z polityków z otoczenia premiera Donalda Tuska: - Środowy werdykt UEFA jest efektem umów, które federacja podpisała z czwórką polskich miast. Te miasta spełniły kryteria, więc nie można bez wielkich odszkodowań umów zerwać. Do wywalczenia w Bukareszcie było jednak dopisanie Chorzowa i Krakowa, o to zabiegaliśmy. Prezes PZPN-u Grzegorz Lato te negocjacje jednak przegrał. Mimo to wiem, że stan przygotowań miast na Ukrainie jest na tyle słaby, że mecze mogą się tam odbyć tylko w Kijowie. Kraków na 95 proc. wróci do gry w listopadzie, kiedy UEFA ma zdecydować, co z Ukrainą - usłyszeliśmy."
gazeta.pl (Kraków)
|
ktokolwiek to powiedział jest idiotą
podobnym do Drzewieckiego który oficjalnie teraz mówi że Kraków i Chorzów to straszaki na tych którzy myślą że już tyle zrobili że ho ho ...
w związku z powyższym i z tym że wkrótce są wybory a pełowcy raczej nie chcieli by ich przegrać
bredzą jak potłuczeni to co bredzą...
mam propozycje dla panów z rządu i Ministerstwa Sportu
niech zaproponują Niderlandom że w ramach
projektu Juro w Polsce i Ukrainie rozegranie u nich dwóch meczy
o od Krakowa niech się od.......ą...
patafiany