|
Różne cuda się dzieją.Rangersi którzy od kilku lat nieudolnie próbują przełamać hegemonie Celticu też juz witali się z gąską - Tak jak my Legie, w poprzedni weekend pokonali Celtic i wydawało się że w końcu się uda.3 kolejki do końca, punkt przewagi i pierwszy mecz na wyjeździe z drużyna która miała prawie 40 punktów mniej i o nic już nie grała...I co? ,i klops.
Dalego jasne że ŁKS to nie jest żaden klub, też praktycznie nie gra o nic bo 32 powinny dać utrzymanie ale liczyć że się położą na murawie nie ma co a nerwy będą zżerać nas a nie ich.
|