Wyświetl pojedynczy post
*
Member
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#354
Stary 13.05.2009, 19:52
Do kościoła nie chodzę. Istnienia Boga nie wykluczam. Staram się nie oceniać ludzi po tym w co wierzą tylko po tym co czynią. Po prostu staram się żyć zgodnie z własnym sumieniem, nie da się ukryć, że "moje" przykazania pokrywają się w dużej mierze z tymi katolickimi(oczywiście poza tymi które mówią o wierze w Boga). Z moich obserwacji wynika, że większość katolików nie próbuje nawet żyć zgodnie ze swoją wiarą. W końcu zawsze można iść do spowiedzi, bo w końcu rozgrzeszenie od księdza dostanie + oczywiście parę zdrowasiek i ma spokój. Po czym nie wyciąga z tego żadnych wniosków.

Jeszcze jedna sprawa, która mnie nurtuje, to już apropo działalności kościoła. W jakim celu chrzci się noworodki? Czemu tak młody człowiek, który nie jest jeszcze niczego świadomy jest skazywany na życie w duchu katolickim? Niby ma "zmyć" z człowieka grzech pierworodny, tylko czemu to dziecko jest winne? Czy karanie człowieka za czyn kogoś zupełnie innego jest normalne ?
Ostatnio edytowane przez * : 13.05.2009 o godz. 19:59.
Odpowiedz cytując