Mówi się trudno. Krakusy sami strzelili sobie samobója głosując drugi raz na Majchrowskiego, który wychodzi z założenia, że Krakowowi z góry się należy oraz wybiera projektanta nie mającego żadnego doświadczenia w projektowaniu stadionów (i to bez przetargu !). Dla PiSu i PO prezydent lewicowy w Krakowie to duża porażka - wybierając gospodarzem Kraków, przyczyniliby się do dużego sukcesu Majchrowskiego. Szkoda, że sama UEFA nas oszukała. Pozostaje mieć nadzieje, że planowane inwestycje (nie tylko stadion) będą terminowo zrealizowane.
