Wyświetl pojedynczy post
WzT
Senior Member
 
 
Od: 10.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#336
Stary 13.05.2009, 16:33
Tiramisu napisał(a):Wyświetl post
Czy chodzę? Nie, nie chodzę
Wszystko co napisałaś jest dobrze ujęte ale całokształt całego posta psuje ten fragment powyżej.

Tiramisu napisał(a):Wyświetl post
Na pewno to nie jest tak, że albo chodzisz i wierzysz, albo nie chodzisz i nie wierzysz.
Dokładnie to jest tak!
Jeśli myślisz że jest inaczej to po prostu sama mydlisz sobie oczy. Według mnie coś takiego jest gorsze od ateizmu bo taki człowiek stawia sprawę jasno: Niewierze i dowidzenia.
Ty zaś wierzysz ale nie stać Cię na poświecenie w tym wypadku pójście przynajmniej raz w tygodniu do kościoła.
To podobnie jak "kibic" wielki fanatyk który mieszka 50 metrów od stadionu, jest zdeklarowanym kibicem danej drużyny a nie był na żadnym meczu w sezonie, bo jakoś czasu nie miał czy się mu nie chciało.

Reasumując wygląda mi to tak że wiara kogoś kto nie chodzi do kościoła i wykręca się tysiącami innych powodów jest tak duża jak miłość tego kibica do klubu o którym pisałem wyżej.
"NIECH ŻYJĄ ŻOŁNIERZE POLSKIEJ ARMII PODZIEMNEJ"



Odpowiedz cytując