Wyświetl pojedynczy post
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#395
Stary 13.05.2009, 16:04
Ludzie !!! przestańcie łkać jak dzieci ! Prawda jest taka, że EURO dla wielu kibiców to było hasło dzięki, któremu można wymusić na decydentach budowę stadionu z prawdziwego zdarzenia. I na całe szczęście to się dzieje. Oby stadion powstał i nikt i nic nie zatrzymało jego budowy. To będzie nasz zysk z tego Eura. Nie gromady zapijaczonych błąkających się po naszym mieście wrzeszczących kosmitów w pluszowych cylindrach i pomponach. Trzeźwiejących na trawnikach i ławkach Plant. Tego Wam żal ?
Pojeździłem trochę po różnych miastach Europy i Polski i wiem, że własne oczy są najlepszym obserwatorem, a nie lansowana propaganda w kolorowych pisemkach umieszczana tam jako artykuły promocyjne tego czy innego miasta. Żyjemy w Krakowie, mieście, którego szczęście trwa wieki, a nie 3 tygodnie trwania Euro. Zawiść innych miast do Krakowa trwa od dawna, a teraz pogłębiają ją zagraniczni turyści, którzy od lat głownie tu chcą przyjeżdżać. Dlatego wykorzystywana będzie każda sposobność, aby metodami administracyjnymi przytrzymać Kraków, zeby za wysoko nie wzleciał. Tak jak teraz choćby.
Myślicie, że taki Poznań po Euro nagle zrobi się takim miejscem, że turyści oszaleja na jego punkcie ?
Nie oszaleją.
Byłem w Grecji, rok po Olimpiadzie i był tam wielki szok. Hotelarze rwali włosy z głowy, bo myśleli że po Olimpiadzie przyjedzie do nich masa turystów, a tu było ich mniej niż w latach przed Olimpiadą.
Skoku cywilizacyjnego te miasta (ktore mają Euro) nie osiągną. Tu jest Polska. Moze względem Szczecina, czy Lublina. Bedzie co najwyżej tradycyjna kosmetyka. To są tylko 3 lata. Znając jak się buduje drogi i inną infrastrukturę czasu zabraknie nawetjakby to miało być 10 lat.
Ważne żeby powstał stadion, abyśmy się nie wstydzili grając w europejskich pucharach.

A politykom wszelkiej maści, którzy niebawem będą chodzili po prośbie ( i w przyszłości też) można z czystym sumieniem powiedzić "wy...j". I to tak profilaktycznie, żeby wiedzieli czego mieszkańcy Krakowa oczekują od nich niedorajdów, bandy leniwych darmozjadów. A oczekują dopilnowania dokończenia rozpoczętych inwestycji. I wtedy to będzie nasze zwycięstwo na Euro, chociaż bez Euro. Mi osobiście latało ono koło..
Było tylko sposobem na to co powstaje na R22.
I z tym optymistycznym akcentem... Pilnujmy budowy i radnych. Jakby zaczeli robić jakieś volty trzeba działać. A tak poza tym gdzie zaginął lansujący się na tym forum poseł Federowicz z partyjnymi kolegami, którzy gdzieś zaginęli we mgle przy sprawie Euro ?
Odpowiedz cytując