1) Pytanie na początek - skoro w każdym z miast na być po kilka reprezentacji, to gdzie one będą trenować? Poznań wspomoże się Wronkami i Grodziskiem, a jak wygląda sytuacja innych lokalizacji? No i gdzie wysłać kibiców, którzy w przerwie między meczami (zwłaszcza PO fazie grupowej) będą się nudzić. Może Kraków powinien przynajmniej w ten sposób co nieco zyskać na Euro i promować się nadal jako miasto historyczne i turystyczne? Przemieszczający się kibice (dla przykładu z Poznania do Kijowa lub Charkowa) to potencjalni klienci, czemu tego nie wykorzystać...
2) Już ktoś tu wspomniał, że uefa "każe nam budować 50-tysięczniki", a potem będzie z nimi kłopot. Po Euro w Portugalii i Austrii-Szwajcarii niektóre stadiony częściowo demontowano, aby utrzymać obiekt o realnej pojemności (np. austriacki Klagenfurt). Zobaczymy, jak u nas będzie z utrzymaniem kolosów. W Poznaniu, Krakowie czy Warszawie dadzą sobie radę, a pozostałe miasta?