|
Zajebista jest jedna sprawa. Rok 2005 czy też 2006 polscy politycy przyznają 6-ciu polskim miastom punkty za powiedzmy całokształt, okazuje się że wypadamy beznadziejnie. Rok 2009 i niezależni (tak przyjmuję) obserwatorzy z UEFA uznają że inne miasta mogą brać z nas przykład. Co się przez te 2-3 lata w Polsce zmieniło że otrzymaliśmy tak diametralnie różne oceny? Nie pojmuję tego nie węsząc spisku.
|