Konrad. napisał(a):

I jeszcze co do Krakowa - nie ma się co bać, jeśli chodzi o nasz stadion. Na szczęście miasto już podpisało umowy, i nie może pod groźbą setek milionów kary się z nich wycofać.
|
A widziałeś te umowy, że piszesz o tych setkach milionów kar? Ja na przykład pamiętam historię budowy hali na Czyżynach. Kilka lat temu wybrano projekt (swoją drogą podobnie jak w wypadku stadionu tragiczny), wybrano wykonawcę i odtrąbiono wielki sukces. Po jakimś czasie Budimex stwierdził, że za taką kasę jak w umowie, to oni na pewno nie wybudują, bo podskoczyły koszty. Miasto stwierdziło, że nie dopłaci. Zerwano umowę, Budimex wygrał ostatnio w sądzie 20 milionów. W ten sposób nie mamy hali, nie mamy imprez, które mogłyby się tam odbyć, no i wielce prawdopodobne, że budżet miasta straci 20 milionów przegranych z Budimexem. Brawo panie Majchrowski.
Jak więc widać zerwanie umowy z wyłonionym wykonawcą to żaden problem dla ekipy rządzącej Krakowem. Jak coś będzie zawsze można zwalić na spisek warszawki, PZPN, UEFA i rządu.