Wyświetl pojedynczy post
bofff
Member
 
Od: 10.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6695
Stary 13.05.2009, 08:55
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
No ba mistrzostwo Polski to pikuś, to małe gówienko w porównaniu do europejskich Pucharów, choć i tam tak naprawdę gra w LM się tylko po to, by mieć możliwość gry w Pucharze Interkontynentalnym... Ale oczywiście gdy i go wygramy nie należy się cieszyć, bo to tylko eliminacje do rozgrywek Układu Słonecznego. A jak tam rozpier*olimy ekipy z Marsa (nie zła banda) i Jowisza, to też nie należy się cieszyć, bo to dopiero przygrywka to Wielkiego Turnieju Międzyukładowego...

Także nie fetujemy na rynku ewentualnego mistrzostwa, bo to dopiero początek drogi...

Niezłe, naprawdę zabawne...
Ale poza ironią nic tu nie ma. A napisane trochę z punktu widzenia budki z piwem i dyskusji "A w Ameryce pan był?". Kwestia punktu odniesienia.
Mistrz, a zwłaszcza tegoroczny, będzie cały czas przypadkowym zespołem. I jakkolwiek będzie mistrzem, to taki tytuł to jak dyplom uczestnictwa w kursie BHP.
Wisła gra nieźle pressing, poza tym padakę, Legia gra padakę bez pressingu, Lech 2 m-ce w kryzysie nie stracił kontaktu z czołówką.
Innymi słowy mistrzostwo Polski tak, to PIKUŚ. Emocje w stylu kto mniej zjebie (a może to efekt Wrocławia?, może to prawdziwy poziom!)

Truizmy o tym jak rozwija się współczesny sport i sportowcy, i co jest do tego potrzebne sobie odpuszczę.
Odpowiedz cytując