jova napisał(a):

|
Bóg katolicki, który jest źródłem moralności, ale postępuje niemoralnie, który jest wszechwiedzący, choć nie potrafi przewidzieć, że z pewnego drzewa w rajskim ogrodzie zniknie mu owoc, który jest doskonałością, choć występuje w trzech równoważnych osobach z których jedna ma cechy niedoskonałego człowieka, itd. - to już coś innego niż Absolut.
|
Widzisz, tak to jest, gdy na temat katolicyzmu wypowiadają się ludzie nie mający o nim pojęcia. Bóg postępuje "niemoralnie"? Wedle jakich standardów - Twoich? Wybacz, ale w katolicyzmie życie doczesne nie jest celem samym w sobie. Jest tylko próbą. Cierpienie niekonieczne jest złe, śmierć nie jest końcem, a przedłużanie życia - celem chrześcijanina.
Chrystus niedoskonały? Na podstawie czego to stwierdziłeś? Ponieważ przybrał ciało człowieka? W czym niby okazał ową niedoskonałość?
Ot, łopatologiczna teologia własnego autorstwa. Walcz dalej - prymitywne naigrywanie się z chrześcijaństwa do niczego konstruktywnego Cię nie doprowadzi. Może tylko do mylnego przeświadczenia o własnej błyskotliwości - no bo przecież tak bardzo nam dopiekłeś.