wolfy napisał(a):

Dobre, dobre.
|
Pika, pika.
wolfy napisał(a):

|
Nie ma czegoś takiego jak "Inkwizycja", w rozumieniu jednolitej organizacji.
|
Kto napisał, że jest jednolita? Chodzi o ogólne pojęcie.
wolfy napisał(a):

|
Zapewne chodzi Ci o bardzo konkretny okres i bardzo konkretne miejsce - Hiszpanię i XV wiek.
|
Chodzi mi o całokształt tej instytucji, która miała za zadanie nawracanie wiernych. Całokształt. Nie tylko działania w Hiszpanii.
wolfy napisał(a):

|
I nawet w tym przypadku ocena historyków nie jest jednoznaczna - z wielu powodów. To naprawdę temat - rzeka.
|
Owszem, raz kościół był na TAK w kwestii siłowego nawracania, innym razem to potępiał. Nie ma co do tego wątpliwości.
wolfy napisał(a):

|
Ale jak to się ma do tematu - zabijcie mnie, nie wiem. Ma rację orzeu - oświecony ateizm to najbardziej upierdliwa religia dzisiejszych czasów ( niech się "normalni" ateiści na mnie nie obrażają, to nie o nich ). Zaczyna taki od religii jako świadectwa ciemnoty i zacofania, szybko zostaje sprowadzony na ziemię, to dawaj przeskakiwać do Inkwizycji. Tak, jakby grzeszność katolików była jakimkolwiek świadectwem o istnieniu bądź nie Boga. Co zresztą i tak ma się nijak do tematu.
|
Dyskusja wiernego z niewiernym opiera się zawsze, na tym samym schemacie:
- Jezus to bajka
- Ty ateistyczna świnio o rozumowaniu chłopa
- Niemożliwe jest, aby rozstąpił wodę
- Jesteś głupi jak but, nie ma o czym z tobą rozmawiać
- Człowiek pochodzi od małpy, nie od Adama i Ewy
- Zostałeś dopiero co sprowadzony na ziemię i już przeskakujesz z Jezusa na małpę. Co ma wspólnego małpa z tematem?
Cały czas jest wykręcanie kota ogonem. Wieki zajmuje katolikom oswojenie się z jakimikolwiek treściami, które ktokolwiek podważa. Warto wspomnieć o tym, że władze kościoła do tej pory potępiają antykoncepcje. Jednak to nie ma kompletnie nic do rzeczy...
wolfy napisał(a):

Nie wiem, co chcesz osiągnąć, ale Twoja dotychczasowa działalność w tym temacie robi naprawdę przygnębiające wrażenie. Nie będę brał udziału w nawalance "ateiści vs. oszołomy". Chcesz dyskutować na temat jakiejkolwiek Inkwizycji, to wejdź do tematu historycznego. Tam ludzie o wiele kompetentniejsi niż ja wytłumaczą Ci wiele spraw, podadzą źródła etc. Poznasz obie strony medalu, w tym - jak procesy różnych inkwizycji wyglądały na tle procesów świeckich.
Z mojej strony to tyle.
|
Dostajesz jakikolwiek argument, sparujesz go nagonką na niewierzącego, podkulasz ogon i spier.alasz.
Parodia ..
