Wyświetl pojedynczy post
Jery
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: Krakow D-303

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#287
Stary 12.05.2009, 10:42
jova napisał(a):Wyświetl post
Udowodnij to lub chociaż rozwiń myśl.
Chodzi mi o to, że każdy logicznie spójny, komplenty (za wyjątkiem kantowskiego) system filozoficzny zakłada istnienie jakiejś Istoty Boskiej, stwórcy, przyczyny, jak kolwiek byśmy tego nie nazwali. U Platona jest to idea Piękna/Dobra/Prawdy jako idea najogólniejsza, z której wywodzą się inne, u Arystotelesa nieruchomy poruszyciel, u neoplatoników był niepoznwalny absolut, z którego wszystko powstało i w końcu u św Augustyna i Tomasza Bóg już w rozumieniu chrześnijańskim. Jak już pisałem przeciwstawić im można tylko filozofie Kanta (która swoją drogą jest najmniej racjonalna (w sensie na prosty chłopski rozum), najbardziej zawiła z powyższych ;P), który również nie wyklucza istnienia Boga... Ja uważam, że dyskusja o Bogu nie może być oderwana od filozofii. Tak to możemy sobie mówić jak nam sie wydaje itp itd. Przez te setki lat byli goście, którzy całe życie poświęcili na tego typu dywagacje i wymyślili rzeczy tak mądre i ważne, że aż cięzko uwierzyć .

Cytat:
Szkoda tylko, że w badaniach socjologicznych uwidacznia się odwrotna zależność...
Według statystyk wierzący są za to szczęśliwsi.
Ale kto się dziś uczy filozofii? Nawet jeśli już na UJ prof Szlachta męczy się próbując wytłumaczyć coś studentom, to słucha go najwyżej 1/10... A ja uważam, że filozofia jest podstawą, bez niej zrozumienie np sporu o aborcje, czy zajęcie stanowiska umotywowanego własnymi przekonaniami jest bardzo trudne.
Odpowiedz cytując