ToTylkoJa napisał(a):

jest mała różnica- wtedy na Ł3 byli goście(czyli Wy, Wiślacy) i obie strony nie szczędziły sobie 'uprzejmości'. A jaki cel ma wyzywanie, gdy wiadomo, że nikt nie odpowie?
Poza tym wielu kibiców Legii wie, że czasy CWKSu nie były do konca 'cacy' (znajdą się i tacy, którzy nie znajdą nic złego, ale to normalka). I my dajemy temu wyraz, spiewając np 'żłodziejstwo przemytniczy klub, to Legia Warszawa'. My się CWKSu nie wypieramy, to część naszej historii. Więc jaka hipokryzja jest w tym, że wypominamy coś sobie i innym? Hipokryzja byłaby wtedy, gdybyśmy samych siebie uważali za świetych, nie sądzisz?
|
Dla mnie nie ma zadnej roznicy, czy kibic przyjezdny jest na stadionie, czy tez nie. Efekt jest przeciez identyczny - czy przed telewizorem, czy na zywo, wyzwiska i tak docieraja do uszu kibicow, pilkarzy itd.
Mnie akurat w Warszawie nie bylo, ale slyszalem co z kolegami o mnie spiewales i dlatego nie czuje sie zle z tym, ze ty moich bluzgow tez nie uslyszales na zywo.
Natomiast jesli idzie o druga kwestie dyskusji, to u nas tez raczej nikt nie wypiera sie historii, choc byloby to znacznie latwiejsze, zwazywszy ze bedac na "gwardyjskiej smyczy" nie skorzystalismy tyle co wy na "wojskowym garnuszku". Inna sprawa, ze u nas nikt nigdy nie wzdychal do GTSu, dajac tym samym wyraz dezaprobaty narzuconemu odgornie rygorowi. Samo spiewanie o sobie 'żłodziejstwo przemytniczy klub, to Legia Warszawa' nie powoduje, ze przestajecie byc hipokrytami, skoro bezustannie z nieskrywana duma spiewacie CWKS Legia. Hipokryzja to jedno, a jest jeszcze kwestia dobrego smaku. Bez urazy, ale lekka zenada jest, zeby w jednej chwili palic swieczki na grobach warszawskich powstancow, by moment pozniej skandowac na czesc CWKSu i gdzies po drodze potepiac przy okazji GTS
Swoja droga gdyby to ode mnie zalezalo, to elementy antydopingu ograniczylbym do minimum, ze szczegolnym uwzglednieniem ograniczenia wulgaryzmow i prostactwa.
ToTylkoJa napisał(a):
|
A jak nazwiesz Wasze zachowanie jak nie hipokryzja? Zarzucaliście kompleksy Lechowi, że się tak zachowywali. Wiem, że ten komentarz spotka się z wielką krytyką, ale ja tak to widzę. To moja subiektywna ocena.
|
Nie porownujmy kompleksu kibicow Cracovii z AntyWisly, ktorzy zainicjowali WTSK na meczu Lecha z Grasshoppers (zakladam, ze o to ci chodzi), z naszymi wzajemnymi "pozdrowieniami" w bezposrednich pojedynkach, bo sa to dwie rozne sprawy.