|
eye63 - fajnie to wszystko napisałeś.Problemem Legii ,naszym i w zasadzie wszystkich pl klubów jest to że mają po 1 konkretnym napastniku(albo żadnego).I tak to jest że jak strzelanie bramek spada na barki Brozka czy Chinyamy, to jak mają dobry dzień to jest dobrze a jak zły to są obwiniani o brak punktów.
Dokładnie tak samo było w Lechu - do kiedy grał Rengifo ,Lech grał - miał kontuzje - został Lewandowski i była kicha.
Dlateog ja bym 'murzionosa' też nie obwiniał o wszystko co złe bo gdyby nie on to ja nie wiem kt by dla Legii strzelał gole....a nonszalancja...heh - pamięć ma to do siebie że jest krótka - dokładnie takie same sytuacje kilka lat temu marnował Brożek - do tego strzelał o więcej niż połowe mniej bramek niż Chinyama.
Ja osobiście chciał bym widzieć w Wiśle atak Chinyama-Brożek i nie przez przypadek trener nasz od dawna poluje na zawodnika o właśnie takich parametrach, dlatego i to pisze bez żadnej satysfakcji, jak zobaczyłem makabrycznie wolno i ciężko poruszającego się Beto, byłem niemal pewien ze nic z tego nie będzie.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 11.05.2009 o godz. 21:59.
|