|
Tusk zaczyna mnie coraz bardziej fascynować jako książę
- Młodzież Kontra - majstersztyk w jego wykonaniu - nie odpowiedział ani na JEDNO pytanie (no dobra może prócz tego głupiego od babki z SO - że PSL jest dla niego partnerem do rozmów). Pytania miał ciężkie i był gorąco - Tusk oczywiscnie nie odpowiedział ani na jedno konkretne bo zwyczajnie nie mógł - tak cienko rządzi, w oczach uważnego i analizujacego każde jego słowo obserwatora mógł się nawet zbłaźnić ale w oczach zwykłego goscia przed telewizorem wypadł nieźle. Nie dał się zapędzić w kozi róg - zawsze zripostował każdą odpowiedź. Ogólnie sprawiał wrażenie kompetentnego kolesia. Zajebiscie zmieniał temat rozmowy - po prostu wpadał w zupełnie wygodny mu kanał i nawalał.
Druga sprawa - to te obchody niby 4 czerwca.
Po pierwsze sprawił, że wszyscy bez wyjatku mówią o ŚWIĘCIE - zarówno ci którzy są moherami jak i wykształciuchami.
Po drugie - zrobi zajebistą darmową, rządową kampanie PO w okręgu, gdzie obecnie PO czeka sromotna porażka.
Po trzecie wypromuje na 2 dni przed wyborami panią fuhrerfingen und schutzstafelpingen von kuningen.
Po czwarte przedstawi stoczniowców i cały ruch zwiazkowy oraz PIS jako grupę awanturników i głównych winowajców.
Czy Jarosław mógłby zrobić choc trochę podobne manewry? Chyba NIE - mimo wszystko on sie na skutecznego polityka w obecnych czasach nie nadaje
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|