|
ToTylkoJa, gdyby "Czarna Jama" wykorzystał jedną z tych stuprocentowych sytuacji, zupełnie inaczej patrzylibyście na ten mecz podobnie, jak zupełnie inaczej w oczach całej Polski wygląda Wasz mecz z ŁKSem wygrany przy sprzyjających okolicznościach (niż gdyby się skończył 0-0). Od remisu dzieliły Was centrymetry (tyle przeszła piłka obok bramki) i milimetry (o tyle Waszemu napastnikowi zeszła piłka z nogi). Gdybyście strzelili gola, bylibyście murowanym kandydatem do mistrza, a Wisła byłaby na trzecim miejscu, bez żadnych perspektyw... Wisła moim zdaniem nie miała w drugiej połowie argumentów żeby strzelić bramkę na 2-1 gdyby bramkę straciła.
Mecz był słaby. Cała druga połowa była w wykonaniu Wisy słabsza i tylko skrajny nieobiektywizm niektórych kibiców może pozwolić na inną opinie. Nasza liga jest przerażająco słaba i Mistrz Polski anno domini 2009, niezależnie od tego kto nim będzie, będzie miał ogromne kłopoty z europejskimi średniakami.
Do what you mean and mean what you do.
|