uher napisał(a):

|
Spaliłbyś mnie na stosie?
|
Tak, my katolicy głównie tym się zajmujemy. Jesteśmy zbyt ciemni i zaślepieni, by znieść oświecający blask bijący z Twoich wywodów. Dysonans poznawczy, jaki nam serwujesz rzuca (nomen omen) na kolana i nie pozostawia nam niczego ponad agresję.
Dobra, a teraz poważnie - znam logikę klasyczną, tak jak teorię mnogości. Orientuję się również jako tako w filozofii. Tylko ta wiedza mi wystarcza do zrozumienia, że dyskusja z Tobą jest bezcelowa. Nie ten poziom.
Ty przyszedłeś głosić prawdy objawione, sklecone metodą zwaną złośliwie "na chłopski rozum". Na nikim wrażenia tym tutaj nie zrobisz, a Twoje usilne odwoływanie się do rozumu i logiki budzą u mnie co najwyżej uśmiech politowania. Piszę to tylko i wyłącznie gwoli ścisłości.
A Jezus jest postacią historyczną, co i tak ma się do tych rozważań jak pięść do nosa.
Temat był fajny do czasu, aż wpadli do niego nawiedzeni misjonarze ateizmu. Przykro mi, Panowie, tak się tego nie robi. Wasza rzekoma wyższość intelektualna wynikająca z niewiary, którą tutaj tak szafujecie sprawia, że żadna dyskusja nie ma sensu, bo choćby się zaczęła - przerodzi się w pyskówkę.
Myślę, że nie o to chodziło autorowi tematu.