sambo napisał(a):

|
jova - mierne wypunktowanie - chyba zabolało stwierdzenie prawdy.
|
Zaboleć, zabolało, ale z innych przyczyn niż sądzisz. Drażnią mnie ludzie, którzy używają słów, których nie rozumieją.
sambo napisał(a):

|
Bóg - mój Bóg - ale dla kogoś moze byc Allach czy Zeus - nie rzecz w definicjach i nazwach boga ale w rozumieniu czegoś nadprzyrodzonego.
|
Napisałeś słowo "Bóg", które z racji użycia wielkiej litery jest nazwą własną. Nie ma znaczenia ogólnego, które posiada słowo "bóg" określające funkcję (jak "dyrektor" albo "architekt").
Stąd: zdanie "Ateizm jest wiarą w brak Boga" nie jest prawidłową definicją ateizmu.
sambo napisał(a):

|
Ignorowanie jakiegokolwiek boga - jest wiarą w brak w jego istnienie a że nasz krąg kulturowy akurat jest zwiazany z katolicyzmem, co cie widzę bardzo boli to jest sprawa drugorzędna.
|
"Boli mnie" gdy ignoranci postrzegają świat przez pryzmat własnego malutkiego i ciasnego "kręgu kulturowego" oraz gdy sądzą, że każde stwierdzenie, które można uznać za prawdziwe w ich środowisku automatycznie jest prawdą na całym świecie.
sambo napisał(a):

|
Wylewanie piany i jadu akurat na katolicyzm, świadczy o tobie. Każdy, kto życzliwie podejdzie do posta odczyta go normalnie. Gdybysmy żyli w Rosji zapewn schowałbyć do kieszeni swoje rozterki i nawalał w prawosławnego Boga - prawda? Ale to małostkowe.
|
Nie mam pojęcia w którym miejscu "wylewam pianę i jad na katolicyzm".

Sądzę, że czepiam się jedynie bzdurnych tez jednego głąba, który najwyraźniej doszedł o wniosku, że atakując go przeciwstawiam się milionom katolików z całego świata.