uher napisał(a):

Nikt nie chce robić obliczeń, aby udowodnić istnienie Prezesa Wszechświata.
Shad kościół i wiara jest zaprzeczeniem logiki.
|
w takich sytuacjach przypomina mi sie pewna anegdota z Muzeum Ateizmu we Władywostoku -
otóż zrobiono spęd chłopstwa do muzeum, no i przedstawiano naukowo powstania świata. Kustosz muzeum za pomocą korbki przesuwał slajdy, które pokazywały kolejne etapy powstania świata - nastepnie podszedł do kuli i znowu ruszajac korbą dokonał eksperymentu Millera-Ureya - a wiec zsyntezował białko - po czym stwierdził - tak postał świat i nie trzeba do tego Boga wszystko da sie wytłumaczyć logicznie.
No i w pewnym momencie wstał chłop i stwierdził: No dobra - a kto kręcił korbką ?
BTW: Fajny temat ma jeden mankament - nikt nie zmieni swojego zdania - mam tylko jedna uwagę:
ateizm - nie jest brakiem wiary. Ateizm jest wiarą w brak Boga.
tak więc jeśli ktos mówi, że on swojemu dzicku da wybór co do chrztu i komunii - to ja mówię - nie dajesz żadnego wyboru, ponieważ przekazujesz mu wiarę w brak Boga.
I jeśli ktos argymentuje, że nie chce usłyszeć "po co mnie ochrzciłeś?" = to niestety oznacza, że rodzic roztrwonił skarb - albo też skarbu nigdy nie posiadł - wtedy faktycznie takie głupie nawyki nie maja sensu.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43