|
To co w pierwszej połowie grali zawodnicy Legii było żałosne. Szkoda,że nie było kogoś u nas co miałby dzień konia, bo wtedy pojechalibyśmy z nimi i z 4. Brakowało ewidentnie rozgrywajka, ale jak widać jego nieobecność nie przeszkadza w liderowaniu na trzy kolejki przed końcem. Ot co za liga. Wracając do meczu. Dodam,że zagrożenie Legia zaczęła stwarzać w momencie kiedy nam się skład zaczął sypać. Widać chłopcy nie mogli na nowo się ustawić. Ale to jedyny minus po ty meczu. Nawet Pawełek zagrał na dobrym poziomie. Co wybronił to jego.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|