|
to co graliśmy w 2 połowie to jakaś katastrofa
oczywiście najważniejsze 3 punkty, ale zawdzięczamy je tylko temu, że Legia grała jeszcze większą padakę niż my
przerażała liczba straconych piłek, kilkanaście naszych akcji to po prostu jedno podanie gdzieś w piździet do przodu gdzie nikt z naszych obecny nie był
Ćwielong fatalnie, przyjęcie piłki powinien przez cały tydzień ćwiczyć, Cantoro słabo, kilka durnych strat
nasze szczęście, ze dowieźliśmy 1-0
teraz ŁKS i musimy wyszarpać tam zwycięstwo
the future's uncertain
and the end is always near
|