Kogoś takiego kto pisze takie rzeczy w poważnym temacie nie można traktować poważnie, zresztą twoje argumenty i posty są tak samo płytkie jak ten który tutaj cytuję.
Co do tematu jak już ktoś wcześniej zauważył że nie ma czegoś takiego jak wierzący nie praktykujący, niestety jedno wyklucza drugie.
Jeśli wierze i uważam się za katolika to staram się przestrzegać elementarne zasady.
Wymówki związane z kapłaństwem ( nie chodzę do kościoła bo oni są tacy czy inni) są według mnie nie na miejscu.
Ksiądz nie jest Bogiem żeby się chodziło dla niego do kościoła.
Osądzać ich może każdy ale najlepiej najpierw popatrzyć się na siebie co ja sam zrobiłem dla swojej wiary, ile na nią czasu poświęcam?
A ksiądz to też człowiek i być może bardziej podatny na grzech niż zwykły "cywil".