Wyświetl pojedynczy post
dostuffca
Senior Member
 
 
Od: 06.2008
Skąd: się biorą dzieci?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 09.05.2009, 20:37
Borat napisał(a):Wyświetl post
Mnie najbliżej jest do buddyzmu, który stanowi bardziej filozofię życia niż religię. Instytucji kościoła szczerzę nienawidzę uczęszczam tylko gdy muszę (ślub znajomych, chrzciny, komunie św. itp imprezy okolicznościowe).
Musisz? Czemu musisz? Możesz pójść na wesele, imprezę po chrzcinach/komunii, przyjść kiedy indziej, lub poczekać przed kościołem jak już wyjdą. Nikt z obecności w środku Cię nie rozlicza. Jak tak nienawidzisz instytucji, to nie chodź. Ot i całą filozofia życia.

Prawda jest taka, że ludzie traktują religię jak supermarket - co sobie wezmę (zbawienie), to sobie wezmę (grzechów odpuszczenie), to nie jest złe i pasuje do wcześniejszych zakupów (wstawiennictwo świętych), to może było modne w zeszłym sezonie (post w post, piątki i inne okazje), a to to jakieś nieporozumienie, tego nigdy nie kupię (seks przedmałżeński). Albo wierzysz, ufasz i przestrzegasz - wtedy możesz uznawać się za katolika, chrześcijanina, muzułmanina, buddystę etc., albo wybierasz co chcesz, twierdzisz że wierzysz ufasz i przestrzegasz i jesteś hipokrytą.

Odpowiedz cytując