Norek napisał(a):

Skoro nie potrafisz rozróżnić dziedzictwa kulturowego ludzi od zwierząt to należy ci tylko współczuć. Na przestrzeni lat wykształciły się wśród nas szerokorozwinięte normy MORALNE, dzięki której np. zgodnie potępiamy reżim Hitlera. Do moralności naszego społeczeństwa należy też małżeństwo jako związek dwoje osób o odmiennej płci. Masz to nawet wpisane w konstytucję podpisaną przez Kwaśniewskiego, który do konserwatystów raczej nie należy.
Na biologii to ja się tam nie znam, ale podejrzewam, że te samce wychowują wspólnie małe żeby zapewnić im bezpiczeństwo. Pedały raczej się po to nie łączą. Nie muszą walczyć na ulicy o jedzenie. Nie decyduje prawo silniejszego.
Nie ma racjonalnych przesłanek dlaczego sakrament/umowa małżeństwa, którego jednym z celów jest posiadanie potomstwa miałby obowiązywać osoby tej samej płci. Chorych się leczy, a nie szuka usprawiedliwień na ich chorobe.
|
Dziedzictwo kulturowe,a raczej to co powinienes wywnioskowac uczac sie historii,to wiedza ,że u podstaw każdego totalitaryzmu wystepuje roznego rodzaju szowinizm i nieposzanowanie praw innych ludzi (np. praw wyborczych czy tez światopoglądu) .Malzenstwo to jak pisalem umowa cywilno prawna miedzy mezczyzna a kobieta ,ktora daje im pewne uprawnienia (chocby do dziedziczenia majtaku).Malzenstwo moze byc zawarte tylko miedzy M i K,wiec nie wiem po co o tym piszesz w tym kontekscie.Dwoch facetow ,dwie kobiety lub mezczyzna z nieletnia dzieczynka nie moze wziasc na mocy prawa malzenstwa
Biologia i seksuologia to dla mnie bardzo silne dowody na to ,że homoseksualizm wystepuje wsrod zwierzat o czym juz pisalem wyzej,wiec obala to mit ,że homosekualizmu sie mozna "nauczyc" przebywajac w "nieodpowiednim" srodowisku.
Piszac o sakramnecie wlaczasz do tego religie (co jest chyba glownym powodem nietolerancji) a tu juz powinienes troche zwolnic bo u nas co prawda malzenstwo czy sakrament malzenstwa to swiety zwiazek mezczyzny i kobiety ,ale np w Islamie facet moze miec nawet 4 zony
